Ścianka  

Tipes Topes "Dziupla" 19.04.2002

..::::: Obejrzyj zdjęcia z koncertu :::::..

Koncert początkowo planowany na godzinę 20.00 miał trzydziestominutowe opóźnienie spowodowane ustawianiem dźwięku w "Dziupli", która wiadomo, że najlepszej akustyki nie posiada. Jednak jak się później okazało, warto było czekać gdyż tak dobrze nagłośnionego koncertu w tym miejscu dawno nie było.

klik...

Po zgaszeniu świateł na sali pojawiły się owacje, a na scenę weszli muzycy Ścianki. Bez zbędnych ceregieli koncert otworzyły "Dni wiatru" i "Latający pies" zbliżone ze sobą ambientową stylistyką. Maciej Cieślak, wokalista grupy wyjaśnił krótko: przy tym się nie tupie tylko po prostu słucha. Ta subtelna "gra wstępna" miała swój logiczny sens ponieważ dramaturgia koncertu wzrastała w cyklu matematycznej silni. Zaczęło się klasyczne "ściankowe malowanie".

Nie da się ukryć, że na koncert przyszli najbardziej wtajemniczeni i zainteresowani tego typu dźwiękami co było wyraźnie czuć po reakcjach publiczności. Ponieważ powiało zawodowstwem deski "Dziupli" poczuły się naprawdę wyśmienicie. Widoczne to było po uśmiechniętych gwoździach. Kompozycje Ścianki zawsze kierowały się bardziej ku emocjom niż zasadom. Te muzyczne podróże chociaż momentami ryzykowne, cechuje pewna dawka tradycji. Szczególnie uwidaczniają to najnowsze utwory grupy. Ciekawa mieszanka starego z nowym podana w niezwykle szlachetnych proporcjach. Mogę się mylić, ale po wysłuchaniu "Białych wakacji" czy "Cotton fields" na nowej płycie Ścianki może być dużo zaskoczeń i niespodzianek. Sumując było bardzo dobrze. Gdyby niewielkie wokalowe fałsze byłoby wyśmienicie. Trzeba przyznać , że Ścianka godnie podtrzymała poziom ubiegłorocznej edycji Tipes Topes w ramach której wystąpiły Kury i Apteka.

Zbyszek Stelmaszewski

| Strona główna | DKF Bez Nazwy | Recenzje | Archiwum | Kontakt | Księga Gości | Linki |