|
Recenzję narysował ZiZi Stelmaszewski Recenzję narysował ZiZi Stelmaszewski Idę o zakład, że wiele osób w ogóle o tej grupie nie słyszało, tymczasem, w połowie lat osiemdziesiątych Metal Church byli tak samo znani jak Metallica czy Anthrax, jeździli wspólnie z nimi na koncerty i nagrali dwie zajebiste płyty, na których udatnie połączyli klasyczny heavy metal z rodzącym się właśnie thrashem. Po niemalże 13 latach nowa płyta Jane's Addiction w końcu ujrzała światło dzienne. Plotkowano już o niej półtora roku temu, napięcie rosło, przeobrażając się czasami w zwątpienie. Oto 20 maja na sklepowych półkach pojawiła się długo wyczekiwana, świeża płyta grupy Deftones. Płyta przełomowa, wraz z wydaną kilka miesięcy wcześniej Kill'Em All Metalliki stworzyła podstawy nowego kierunku w muzyce - thrash metalu. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, to wtedy właśnie narodził się thrash metal. Spotkałem się z wieloma opiniami, głoszącymi, że Welcome To Hell Venomu - grupy zaliczanej do tzw. Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu ( NWOBHM ) - to pierwszy album thrash metalowy. Nie da się zaprzeczyć, że grupa ta miała olbrzymi wpływ na pionierów thrashu: Metallikę, Slayera, Exodus, Voivod, czy wreszcie naszego rodzimego Kata. Trzeba sobie to powiedzieć jasno - planeta Charwa, od czasu gdy nawiedził ją deszcz meteorów już nigdy, ale to nigdy nie będzie przyjaznym miejscem. Pierwsze takty, pierwsze dzwięki i umysł człowieka, bardziej wrażliwego na sztukę niż drewniana kłoda, staje się niewolnikiem muzyki, nieprzewidywalnych rytmów, anielskiego głosu, zsamplowanych części ich osobowości Recenzję nowej płyty narysował Zbyszek Stelmaszewski Recenzja książki w wykonaniu Jesus Hairy Chest: (...) Język jest oschły, szorstki, tak samo tępy jak bohaterowie, tak samo trywialny i prymitywny jak historia... Płyta porywa już od pierwszych sekund. Syntetyczne dźwięki gitary, wmieszanych w to sampli i nietuzinkowego głosu tworzą wybuchową mieszankę. Autorem recenzji jest Jesus Hairy Chest. Nowa płyta 1 październka 2002 - "cigarette smoke phantom". Koncert w Łowiczu 15 listopada. Rysowana recenzja płyty. Od dłuższego czasu twierdzę, że Polska ze względu na temperatury leży na poziomie środkowej Afryki. Zlany potem szukałem sposobu na schłodzenie organizmu. Pomyślałem, może muzyka? Trafiłem na "Blood money" Toma Waitsa... Pod koniec maja 2000 w warszawskiej Sali Kongresowej w ramach TP SA Music & Film Festiwal wystąpił Tom Waits, człowiek o którym mówi się, że posiada głos jakby zjadł...
Maciej Cieślak, wokalista grupy wyjaśnił krótko: przy tym się nie tupie tylko po prostu słucha. Ta subtelna "gra wstępna" miała swój logiczny sens ponieważ dramaturgia koncertu wzrastała w cyklu matematycznej silni. Zaczęło się klasyczne "ściankowe malowanie". Recenzja koncertu napisana przez Bogusia Bończaka dla tygodnika lokalnego Nowy Łowiczanin (nowe okno). Tak się niestety ułożyło, że najlepszy do tej pory film festiwalu był wyświetlany podczas transmisji skoków na olimpiadzie w Salt Lake City. W związku z tym Amores Perros nie zebrał tylu widzów ilu powinien. A szkoda, bo po pierwsze rzadko możemy spotkać się z meksykańskim kinem, a po wtóre, to naprawdę wybitny film. To miało być wydarzenie III edycji Och! I niewątpliwie było. Przy pełnej sali, w obecność reżysera Roberta Glińskiego, w czwartek obejrzeliśmy najgłośniejszy tytuł ostatnich miesięcy nad Wisłą - "Cześć, Tereska". Po raz pierwszy publiczność trzeciej edycji Och! Film Festiwal nagrodziła film brawami. Nic dziwnego, czwartkowy film Spragnieni Miłości w reżyserii Wong Kar Waia zaskoczył subtelnością scen, malarsko skomponowanymi ujęciami, a przede wszystkim historią niespełnionej miłości dwojga kochanków. "Blow" to historia George'a Junga (Johnny Deep), pierwszego Amerykanina, który rozpoczął współpracę z kolumbijskim kartelem narkotykowym Pablo Escobara. Jung, jako młody chłopak przyrzekł sobie, że nigdy nie będzie klepał biedy. Przez większą część filmu dwie piekne kobiety prowadzą widza za rękę i "snują linearną opowieść" - historię burzliwego trójkąta miłosnego i wplątania w tajemniczą intrygę kryminalną. Następnie widz zostaje puszczony i pozostawiony... własnej intuicji. Jednym z najciekawszych akcentów 45-go Seminarium PF DKF było spotkanie z reżyserem Stanisławem Manturzewskim, który zaprezentował obszerne fragmenty swojego nowego filmu o niezapomnianym Janie Himilsbachu. Podsumowanie Och! Film Festiwal w tygodniku Nowy Łowiczanin. Impreza pożegnała się z Łowiczem znakomicie, bo filmem Stanisława Manturzewskiego o Janie Himlisbachu. Czteroosobowy skład zespołu sprawiał czasmi wrażenie jakby na niewielkiej scenie kawiarni "Dziupla" grała pięćdziesięcioosobowa orkiestra. Recenzja koncertu Uz Jsme Doma, filmu Angelus Lecha Majewskiego, filmu Richarda Lestera A Hard's Days Night - strona tygodnika Nowy Łowiczanin. (otwiera się w nowym oknie) Kapelki pokroju Mord pierwsze numery traktują jako rozgrzewkę. W miarę upływu czasu muzycy wchodzą w trans i grają jakby całymi sobą. Zespół Red Haired Mary z Łowicza zarejestrował w lokalnym radiowym studio kilka swoich utworów, tym samym powstał materiał muzyczny, który stał się tematem poniższego tekstu.
Od samego początku w twórczości Jima Jarmusch'a muzyka była jednym z bohaterów filmu. Podobnie jest w najnowszym dziele artysty - filmie "Ghost Dog: Droga samuraja"...
Oglądając ostatnio najnowsze muzyczne clipy, a wśród nich ostatni teledysk grupy Metallica, pomyślałem sobie: "Coś mi tu nie gra"...
Nie będę ukrywał, że lubię Elvisa, a pisanie o nim uznaję za wyjątkową i niewątpliwą przyjemność. Samo spotkanie z nim sprowokowało mnie do...
Czwarty album Oasis przynosi kolejną porcję muzycznej golonki przyrządzonej a'la The Beatles. Fenomen popularności tej brytyjskiej grupy wiele mówi o samym show biznesie, a szczególnie o...
Wśród różnych Banaszaków, Jarockich, Bemów czy Rynkowskich, za którymi, delikatnie mówiąc, nie przepadam, znalazłem niekwestionowaną perłę estrady, Franka Sinatrę polskiej piosenki...
Kapelę po raz pierwszy usłyszałem gdzieś 15 lat temu, na falach nieodżałowanej Rozgłośni Harcerskiej i od razu zostałem...
A okazja zdarza się wyjątkowa, ponieważ powstanie "And The Ass..." wynika z powieści, którą Cave pod tym samym tytułem wydał jedenaście lat temu. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu...
Tymczasem o Nowym Kiczu możesz przeczytać w Polityce zaproszenie
Przyślij swoją recenzję, wywiad, cokolwiek innego, co Twoim zdaniem jest tipes topes.Zmieszaj z błotem i zbesztaj artystę za chłam i pochwal za coś dobrego. Specjalnie do tego celu powołana Nadzwyczajna Komisja Weryfikacyjna, której przewodniczącym jest prezes Banku Zbożowego, oceni Twój wysiłek i jeżeli będzie to godne polecenia, umieści na tej stronie. Zacznij "knuć" jak Nikodem Dyzma i pisz.
Na zdjęciu: prezes Roman W.
(Nie)potrzebny gusstaff: Nadzwyczajna Komisja Weryfikacyjna: |