JERZY POŁOMSKI
Złota kolekcja - "Sentymentalny świat"
Pomaton EMI

Wytwórnia Pomaton EMI od pewnego czasu pod hasłem "Złota kolekcja" wydaje, jak sama twierdzi, wyselekcjonowaną, najlepszą polską muzykę rozrywkową. Zadanie trudne, ale chwała jej za inicjatywę. Są to generalnie tzw. składanki w oryginalnych wersjach, oczywiście "oczyszczone" z niepotrzebnych szumów i trzasków.

Wśród różnych Banaszaków, Jarockich, Bemów czy Rynkowskich, za którymi, delikatnie mówiąc, nie przepadam, znalazłem niekwestionowaną perłę estrady, Franka Sinatrę polskiej piosenki - Jerzego Połomskiego. Ten chłopak z Radomia, jak sam twierdzi, urodzony pacyfista zawsze lubił otaczać się aurą tajemniczości. Nie każdy wie, że Połomski to jego drugie nazwisko. Wcześniej nazywał się Pająk, przyznać trzeba, kiepsko to brzmiało. Początki były trudne: technikum budowlane, oblany egzamin na architekturę, w końcu PWST w Warszawie. Ponieważ okazało się, że jest marnym aktorem, postanowił któregoś dnia zaśpiewać. I to był przełom.

Kiedy w 1972 roku nagrał piosenkę "Bo z dziewczynami" pobił nawet ówczesne wokalne guru, czyli samego Mieczysława Fogga!!! Tak znane piosenki, jak: "Cała sala śpiewa z nami", "Moja miła, moja cicha", czy "Daj" krótko mówiąc zmiotły konkurencję z peerelowskich list przebojów. Utwór "Daj" ociera się nawet o subtelną erotykę:

"Daj
Rankiem, daj niebieskim
Daj, wieczorem długim
Daj
Przecież zawsze możesz nie dać po raz drugi..."

Słuchając tych utworów dzisiaj, dochodzę do wniosku, że brzmią niezwykle świeżo. Teksty o miłości i o wiośnie wprowadzają uszy w doskonały nastrój. Na oddzielną uwagę zasługuje dopracowany image artysty, który zmieniał na przestrzeni mijających dekad. Piosenkarz ma wyglądać, a Połomski był w tym niedoścignionym mistrzem. Dwa lata temu zespół Big Cyc nagrał swoją wersję piosenki "Nie zapomnisz nigdy". Przy okazji kolejnej rocznicy istnienia, grupa zorganizowała koncert, na który zaproszona została śmietanka polskiego filmu i estrady, aby odebrać symbolicznego krasnala. Oczywiście większość się nie stawiła, a Połomski tak. Przyszedł na spotkanie, odebrał krasnala, czym udowodnił, że czuje luz i, jak sam Skiba twierdzi, jest człowiekiem obdarzonym niezwykłym poczuciem humoru.

"Sentymentalny świat" Połomskiego to ponad 70 minut rajskiej muzyki dla każdego, po prostu DIAMENT ze "Złotej kolekcji".

Zbyszek Stelmaszewski