Recenzja płyty "Strays" grupy Jane's Addiction:

Po niemalże 13 latach nowa płyta Jane's Addiction w końcu ujrzała światło dzienne. Plotkowano już o niej półtora roku temu, napięcie rosło, przeobrażając się czasami w zwątpienie.

Pewnego dnia padła data - 21 lipca! Zaczęło się odliczanie... Ostatecznie okładka płyty leży przede mną, a sam krążek wiruje w nieskończoność w odtwarzaczu.

CD

"Strays" zaczyna się, ku mojemy zdziwieniu, ostro, dynamicznie. "True Nature" to prawdziwa bomba zrzucona na uszy już na samym początku. Później jest dobrze, choć nie aż tak dobrze jakbym się spodziewał. Singlowy "Just Because" nie przekonuje jak kiedyś "Been Caught Steeling" z kultowego już "Ritual De Lo Habitual". Z kolei pierwsze takty "Price I Pay" przywodzą mi na myśl stare dobre Jane's Addiction, takie z "Nothing's Shocking"...

Brakuje mi Erica i jego gry na basie. Był nieodzowną częścią kapeli, bez niego muzyka już nie płynie jak płynęła kiklanaście lat temu. W zamian za hipnotyczne bujanie dostajemy niemały ładunek energii, który po kilkakrotnym przesłuhcaniu płyty okazuje się być wartościowym substytutem. Warto było czekać, żeby usłyszeć "The Riches" albo "Wrong Girl". Perry i spółka nie zestarzeli się ani krztynę, ich muzyka jest tak samo świeża jak i świeża była w ubiegłym wieku.

"Strays" jednak nie jest płytą do której można się kompletnie przekonać za pierwszym razem, należy się w nią wtopić, skupić się na tym co Perry krzyczy, jak krzyczy, niełatwo jest wyrobić sobie o niej zdanie po pierwszym przesłuchaniu. Szczególnie gdy przykładem z półki świecą "Ritual De Lo Habital" i "Nothing's Shocking".

     Jesus Hairy Chest     




| Początek | DKF BezNazwy | Recenzje | Archiwum | Kontakt | Księga Gości | Linki | Wyspa |