Koncert na dziedzińcu Tipes Topes, piątek 6 czerwca 2003, godz. 21.00
BARBARA MORGENSTERN "Nichts Muss"

Od 1998, od ukazania się debiutanckiej płyty Barbary "Vermona ET 6-1" próbujemy znaleźć odpowiednie słowa o jej muzyce, która oczarowuje słuchaczy natychmiast i w niezrozumiały sposób. Magia jej głosu i muzyki, którą tworzy w większości sama, wciąga nas w każdym utworze i nie pozwala poświęcić się w czasie słuchania innemu zajęciu...

To już trzeci album Barbary, wydany jak zwykle w skromnej okładce, ale może także przez to promieniuje z niego w sposób jeszcze bardziej majestatyczny piękno i melancholia. Elektroniczna, bardzo ciepła muzyka, wzbogacana delikatnie zręcznymi loopami i samplami, a do tego romantyczny i elektryzujący głos Barbary... Fakt, że śpiewa po niemiecku wydawać się mogł jeszcze kilka lat temu barierą nie do pokonania dla polskich (i nie tylko) słuchaczy, okazał się jednak jej niezaprzeczalnym atutem. Na nowej płycie pojawiają sie co prawda fragmenty angielskojęzyczne, ale nie zmieniają one charakteru całej płyty i muzyki pani Morgenstern...

Polecam wizytę na stronie: http://www.gosub.de/barbara

Przymiotników do tej płyty można wymyślać bez końca, ale pewnie każdy człowiek posiadający ucho i serce będzie mógł je odkryć sam. Zamiast się słownie gimnastykować pozwólmy powiedzieć Barbarze samej coś o każdym z utworów na płycie:

aus heiterem himmel
na początku był to utwór tylko na pianinie, brzmiał dla mnie jednak zbyt bluesowo i tak rach-ciach pianino zostało wycięte...

nichts und niemand
opisywany tam sen miałam zawsze jako dziecko - taki nerwowy powracający sen....

ohne abstand
z moim studiem sąsiaduje bezpośrednio galeria, w której pewien londyński artysta miał wystawę zatytułowaną "you see more of the mountain from further away". Właściwie chciałam tak nazwać cały album, ale szukanie krótszej formy tego zdania po niemiecku nie powiodło się i pozostało tylko przy tym tytule (i treści) w tym utworze

nichts muss
bardzo dobre motto w stresie produkcji płyty a poza tym teraz najważniejszy z utworów wykonywanych na żywo...

merci (dass es dich gibt)
tego można użyć zależnie od sytuacji w stosunku do dowolnej osoby....

kleiner ausschnitt
to najstarszy utwór ze wszystkich a nad programowaniem groove siedziałam najdłużej, trudno uwierzyć, ale tak było...

move
to właściwie utwór na gitarę ale przy miksowaniu przekształcił się w groove, ale wersja gitarowa też nie jest zła... uwaga, teraz będzie bardzo filozoficznie: życie jest przecież tylko wzajemnym przenikaniem się decyzji tak/nie....

we´re all gonna fucking die
to cytat Aleca Empire’a, który tym zdaniem powitał publiczność na jednym ze swoich koncertów. Ten facet ma naprawdę rację! Ten tytuł chcieli użyć na swoją płytę To Rococo Rot, ale za przyjacielską zgodą mogę go używać do tego utworu. Dziękuję bardzo! Niech żyje Alec Empire, ale także on ...., to jasne!

is
to ulubiony utwór mojego przyjaciela i dlatego nosi jego inicjały....

gute nacht
to jedna z niewielu piosenek, gdzie powstał najpierw tekst a potem muzyka...

reset
po moim letnim urlopie w 2002 roku był to utwór z którym na nowo zaczęłam zajmować się muzyką, jeszcze w lecie, urlop był bardzo piękny...

Trasa koncertowa Barbary w maju 2002 (wspólnie z Mapstation i Paulem Wirkusem) była bardzo ciepło i entuzjastycznie przyjęta w Polsce, a druga płyta "Fjorden" zbierała bardzo dobre recenzje:

"Berlińska odpowiedź na Bjork? A może kobieca odpowiedź na Tarwater? Tak, czy inaczej otrzymaliśmy całkiem niebanalną porcję utworów, które łączą w sobie poetykę piosenki i formułę minimalnej niemieckiej elektroniki. Gdy zobaczyłem tę płytę dech mi zaparło, bo wokalistce i kompozytorce, Barbarze Morgenstern towarzyszą tu w roli producentów czołowi szermierze berlińskiej elektronicznej awangardy - Robert Lippok, Pole, Thomas Fehlmann.(...) Oto w swych piosenkach Morgenstern przywołuję tę specyficzną, iście berlińską nutę aktorsko - kabaretowych songów a la Weil/ Brecht poczym gładko łączy ją z poetyką minimalnej elektroniki (...)"

RAFAŁ KSIĘŻYK

"muzyka - melodyjna, chwytająca za serce, prosta i zarazem bogata. melodie są tutaj niewątpliwie najważniejsze, to najprawdziwsze piosenki, pochodzące z takiego wymierającego gatunku. slychać w nich berlińską nostalgię, sentyment do starych kabaretów, które już moźna poznać tylko z czarno-białych filmów. momentami odnosi się wrażenie, że barbara jest prawnuczką marleny dietrich! ale wymienione tutaj elementy są w zasadzie tylko przyprawą, chociaż decydują o ostatecznym smaku. barbara doskonale wie, na czym polega muzyka początku xxi wieku. pojawiają się, czasem na zasadzie kontrastu, czasem dopowiedzenia frapujące efekty dźwiękowe, najczęściej w tle, lub gdzieś jakby obok. (...) jasność bijąca z muzyki komponowanej przez barbarę jest naprawdę godna podziwu, to zupełnie nowa wersja muzyki pop, miejscami kojarząca się może z dokonaniami björk, ale tylko na zasadzie, że i nasza ulubiona islandka i wielkooka madchen z berlinu pokazują w nowych szatach stare kroje, nadając im kompletnie nowy wymiar i smak, wręcz pretendujący do miana nowego stylu, swieżej inkarnacji muzyki do nucenia i do uronienia łzy. dla każdego w kim jeszcze tli się odrobina żywego ducha, złaknionego orzeźwiających poranków, trawy skropionej rosą, much, z którymi da się dogadać i uśmiechu, nawet takiego "mimo wszystko"."

WOJT3K KUCHARCZYK - Terra.pl

monika enterprise_g.gut_po.box 620.349_10793 berlin

fon +49-30-785.2415_fax +49-30-789.1759_www.monika-enterprise.de

gusstaff records, osadnicza 19a/3, 65-785 zielona góra, t: 068 453 55 60, f: 068 453 55 71, e: gusstaff@terra.pl, w: www.gusstaff.terra.pl



| Początek | DKF BezNazwy | Recenzje | Forum | Kontakt | Księga Gości | Linki | Wyspa |