Dezerter ciągle nagrywa

Od 6 czerwca można kupić najnowszy album dinozaurów "polskiego" punka (i nie tylko) Dezertera. Kapelę po raz pierwszy usłyszałem gdzieś 15 lat temu, na falach nieodżałowanej Rozgłośni Harcerskiej i od razu zostałem fanem, często sięgającym do nagrań tego zespołu.

Pierwsze nagrania zespołu wydane na singlu w niebieskiej okładce, pierwszym zawierającym muzykę punkową zza "żelaznej kurtyny". Słynny koncert w Jarocinie 84. Charyzmatyczny, nieżyjący już (koleś przedawkował jakieś cuda, w 1995 roku) wokalista Skandal. Pierwsza płyta, ze słyszalnymi ingerencjami komunistycznej cenzury. Trasa po Japonii w 1990 roku. To wszystko ugruntowało pozycję grupy na polskiej scenie. Z nastaniem nowej epoki Dezerter nie miał już kłopotów z cenzurą, chłopaki na koncerty nie jeździli na koncerty pociągami tylko samochodami i jak sami mówili dostali w końcu możliwość realizowania starych pomysłów. Młodzieńczą energię zastąpił jednak pełen profesjonalizm, natomiast teksty o nadchodzącej atomowej śmierci zastąpił pozytywny ekologiczny przekaz. Zespół kombinował z nowymi brzmieniami np. album "Blasfemia", na krótko wracając do korzeni przy "Ile % duszy", nagrał utwory starych kolesi z jednej brygady, płyta "Deuter". W drugiej połowie zaczął się jednak kryzys. "Mam kły, mam pazury" i następna "Ziemia jest płaska" niczym nie zaskakiwały, nie były złe ale czuć było rzemiosło. Najciekawsze były eksperymentalne utwory z użyciem harmonii, na ostatniej płycie, w utworach "Jezus" (znakomity tekst !!!) i "Hałas".

Nowa płyta "Decydujące starcie" powstawała co najmniej dwa lata, miał na niej połączyć swoje muzyczne korzenie z nowymi brzmieniami. Czym to zaowocowało? Zdziwieniem po pierwszym przesłuchaniu i lekkim zawiedzeniem, że to coś innego niż to do czego nas przyzwyczaił Dezerter. W pierwszym numerze, mówiącym o przemocy w Warszawie, zapoznajemy się z brzmieniem jakie obowiązuje na płycie, przypominającym ostatnie nagrania Laibacha. Ilość sampli i efektów industrialnych jest na płycie bardzo duża, jednak zespół z nimi nie przesadził i bardzo dobrze je wkomponował w utwory. Najlepsze na płycie wydają się być spokojniejsze kompozycje: "Koszmar" i "Heretyk" oraz ostrzejsza "Anarchista".
Teksty na płycie są również lepsze niż na poprzednich, mniej jest o męczeniu zwierząt, więcej o tematów społecznych i bardzo dobrze. Wsłuchując się na myśl przychodzi gorzka prawda, że dążąc do Europy nadal jesteśmy "Wschodnim Frontem". Zawarty na wkładce cytat z Pisma Świętego nie pozostawia wątpliwości jaki jest stosunek zespołu do religii i władzy. Więc:

"Płoń heretyku w imię swej wiary,
płoń heretyku na ogniu prawdy,
a jeśli się zaprzesz, dosięgnie cię łaska,
powtarzaj wtedy: ZIEMIA JEST PŁASKA"

Artur Wasielewski.

Nowa płyta Dezertera: "Decydujące starcie".
Materiał wydany przez Metal Mind Productions Sp. z.o.o.
40-528 Katowice
P.O. box 2134 UPT 35
tel.: (0 32) 205 25 00, fax: (0 32) 205 36 65
e-mail: distribution1@metalmind.com.pl
"Decydujące starcie" sklep: www.metalopolis.pl: [MC]19,22zł [CD]37,79zł)

Oficjalna strona zespołu Dezerter: www.dezerter.art.pl

wyspiarskie pytanie